Answer - Motorówka Straży Granicznej S-12 Szkwał
: 10 kwie 2026, 22:10
Ahoj!
Wybrałem ten model jako rozgrzewkę po baaardzo długiej przerwie w sklejaniu modeli. W sumie to nigdy wcześniej żadnego nie skończyłem [emoji28]. Tym razem jednak mam zamiar dokończyć ten model „treningowo” przed sklejeniem TSS Stefan Batory z GPM-u. Późniejsze plany też już mam [emoji6]
Tym o to krótkim wstępem, niniejszym zaczynam relację.

Szkielet nie był aż tak łatwy w wykonaniu jak myślałem wybierając model i szczerze to trochę żałuję, że nie zamówiłem z laserowo wyciętymi wręgami. Przynajmniej miałem szansę na przetestowanie nożyka Olfy XA-1 i muszę przyznać, że naprawdę bardzo przyjemnie mi się nim wycinało. Gdybym miał taki jak próbowałem składać modele za dzieciaka to może i nawet jakoś bym skończył [emoji23]
Po rozcięciu wycinanki na poszczególne strony i wykonaniu skanu i wydrukowaniu z niego elementów szkieletu wziąłem się za jego wycinanie i klejenie, które to podzieliłem na kilka etapów.


Najpierw posklejałem ramę części rufowej i szkielet części dziobowej po czym podkleiłem je na wsparciu pokładów.

Po tem część rufową przykleiłem do wodnicy

Dokleiłem wręgę nr 7, część dziobową i wyprofilowałem wodnicę.


Po czym wziąłem się za sklejenie i przyklejenie do reszty szkieletu częściej podwodnej i na końcu doklejeniu wręgi nr 1.

Czy jestem zadowolony z efektu?
Mogło być lepiej, ale w końcu po to zdecydowałem się na model rozgrzewkowy. W razie czego szkielet mogę wykonać ponownie.
Gdyby się ktoś zastanawiał dlaczego ta wręga na rufie ma taki dziwny kolor to jest to spowodowane dysfunkcją mojej drukarki… Zastanwiam się swoją drogą czy nie będę modelu malował żeby i to przećwiczyć przed składaniem bardziej zaawansowanych modeli. Na czymś nauczyć się trzeba.
Oczywiście krytyka mile widziana, bez niej ciężko o rozwój.
Z ukłonami, Suchy.
Wybrałem ten model jako rozgrzewkę po baaardzo długiej przerwie w sklejaniu modeli. W sumie to nigdy wcześniej żadnego nie skończyłem [emoji28]. Tym razem jednak mam zamiar dokończyć ten model „treningowo” przed sklejeniem TSS Stefan Batory z GPM-u. Późniejsze plany też już mam [emoji6]
Tym o to krótkim wstępem, niniejszym zaczynam relację.

Szkielet nie był aż tak łatwy w wykonaniu jak myślałem wybierając model i szczerze to trochę żałuję, że nie zamówiłem z laserowo wyciętymi wręgami. Przynajmniej miałem szansę na przetestowanie nożyka Olfy XA-1 i muszę przyznać, że naprawdę bardzo przyjemnie mi się nim wycinało. Gdybym miał taki jak próbowałem składać modele za dzieciaka to może i nawet jakoś bym skończył [emoji23]
Po rozcięciu wycinanki na poszczególne strony i wykonaniu skanu i wydrukowaniu z niego elementów szkieletu wziąłem się za jego wycinanie i klejenie, które to podzieliłem na kilka etapów.


Najpierw posklejałem ramę części rufowej i szkielet części dziobowej po czym podkleiłem je na wsparciu pokładów.

Po tem część rufową przykleiłem do wodnicy

Dokleiłem wręgę nr 7, część dziobową i wyprofilowałem wodnicę.


Po czym wziąłem się za sklejenie i przyklejenie do reszty szkieletu częściej podwodnej i na końcu doklejeniu wręgi nr 1.

Czy jestem zadowolony z efektu?
Mogło być lepiej, ale w końcu po to zdecydowałem się na model rozgrzewkowy. W razie czego szkielet mogę wykonać ponownie.
Gdyby się ktoś zastanawiał dlaczego ta wręga na rufie ma taki dziwny kolor to jest to spowodowane dysfunkcją mojej drukarki… Zastanwiam się swoją drogą czy nie będę modelu malował żeby i to przećwiczyć przed składaniem bardziej zaawansowanych modeli. Na czymś nauczyć się trzeba.
Oczywiście krytyka mile widziana, bez niej ciężko o rozwój.
Z ukłonami, Suchy.