Witam
Zatem pora rozpocząć coś na kształt relacji z budowy jednostki wzmiankowanej w tytule postu:)
jest to mój pierwszy model drewniany (coś tam się kleciło lata temu) więc proszę o wyrozumiałość ale i o konstruktywna krytykę.
Zestaw firmy Billing Boats w skali 1:25. Jak wygląda można sobie szczegółowo obejrzeć na necie, wiec nie ma chyba sensu powielać tutaj tych informacji.
Elementy wycięte poprawnie, w miarę proste, choć dwie wręgi są ciut krzywe, ale znajdzie się na to jakaś rada...
Myślę, że ewentualny cierpliwy czytelnik niniejszego wątku i tak nie ma ochoty oglądać wszystkiego krok po kroku, więc moja relacja będzie raczej esencjonalna...
Czyli poniżej stan na chwile obecną. Co do kleju to do elementów konstrukcyjnych użyłem żywicy epoksydowej (wręgi, stępka) a do oklein kleju Soudal 65A. ma on tę zaletę, ze wiąże bardzo szybko ale nie na tyle szybko żeby nie dało się skorygować ułożenia elementów. Nie mniej po 5 minutach spoina jest na tyle trwała ze można elementami swobodnie operować, po zaschnięciu jest całkowicie przezroczysty.
Poniżej kilka fotek...
Pozdrawiam wszystkich Czytelników:)
Okręt z Osebergu Billing Boats 1:25
- Rokita
- Posty: 38
- Rejestracja: 29 cze 2023, 16:19
- TomekA
- Posty: 502
- Rejestracja: 03 paź 2011, 04:04
Re: Okręt z Osebergu Billing Boats 1:25
No i fajnie jest... Teraz musisz pamietac, by delikatnie i precyzyjnie zeszlifowac krawedzie wszystkich wreg (grodzi), szczegolnie te na dziobie i rufie tak, by kazda z planek polozona na szkielecie kadluba, przylegala do nich (grodzi) na calej ich grubosci - patrz zalaczona fotka.
Pomocnym w tym procesie jest na sucho przylozona do krawedzi wreg pojedyncza listewka (planka) i wtedy upewnij sie ze krawedzie wreg sa spilowane odpowiednio.
Nawiasem mowiac, nie wiem, czy wiesz, ze Skandynawowie naowczas budowali swe lodzie tak, ze najpierw dawali poszycie wzdluz kilu idac ku gorze, a potem wciskali w nie wregi do uzyskania odpowiedniego ksztaltu kadluba. Czyli odwrotnie do ogolnych praktyk europejskich w tamtych czasach...
Pomocnym w tym procesie jest na sucho przylozona do krawedzi wreg pojedyncza listewka (planka) i wtedy upewnij sie ze krawedzie wreg sa spilowane odpowiednio.
Nawiasem mowiac, nie wiem, czy wiesz, ze Skandynawowie naowczas budowali swe lodzie tak, ze najpierw dawali poszycie wzdluz kilu idac ku gorze, a potem wciskali w nie wregi do uzyskania odpowiedniego ksztaltu kadluba. Czyli odwrotnie do ogolnych praktyk europejskich w tamtych czasach...
- ryszardb
- Posty: 169
- Rejestracja: 12 lip 2011, 11:36
- Lokalizacja: {"name":"Polska Gda\u0144sk","desc":"","lat":"","lng":""}
Re: Okręt z Osebergu Billing Boats 1:25
Tomku
Kaszubi z Helu robią swe Pomeranki tą metodą ( najpierw burty a potem wręgi) do dziś. Jest tam jeszcze kilku szkutników .
Pozdrowienia
Ryszard
Kaszubi z Helu robią swe Pomeranki tą metodą ( najpierw burty a potem wręgi) do dziś. Jest tam jeszcze kilku szkutników .
Pozdrowienia
Ryszard
- TomekA
- Posty: 502
- Rejestracja: 03 paź 2011, 04:04
Re: Okręt z Osebergu Billing Boats 1:25
Wiem, wiem!
Slyszalem o tym kiedys od kogos (pewnie tu na Kodze). Wplywy Wikingow na ziemiach polskich byly wowczas znaczne - np. sprawdz w Google cmentarzysko z X w. w miejscowosci Bodzia na Kujawach.
Dzieki!
Slyszalem o tym kiedys od kogos (pewnie tu na Kodze). Wplywy Wikingow na ziemiach polskich byly wowczas znaczne - np. sprawdz w Google cmentarzysko z X w. w miejscowosci Bodzia na Kujawach.
Dzieki!
- Rokita
- Posty: 38
- Rejestracja: 29 cze 2023, 16:19
Re: Okręt z Osebergu Billing Boats 1:25
Tomasz dzięki za radę, oczywiście, że dopasowałem wręgi do poszycia. Co się tyczy technologii szkutniczych stosowanych przez wikingów to wiem że budowali najpierw skorupę, która potem rozpierali wręgami. Zbudować w ten sposób model - to mogło by być ciekawe doświadczenie... 
Teraz mnie pewnie wszyscy ochrzani, ale nie potrafię korzystać z tej stoczni zaproponowanej przez producenta modelu. Poskładałem ja sobie do kupy i ni czorta mi nie szlo jej używanie... no tak mam i co mi zrobicie. potrzebuję swobodnego dostępu ze tak powiem:)
Generalnie planki w tym modelu klei się dosyć przyjemnie i nie jest to trudna robota, pod warunkiem, ze się prawidłowo naniesie ich położenia na stewy i na środkową wręgę. Ja łączę je na styk, na przemian po jednej i drugiej stronie środkowej wręgi, a od wewnętrznej strony dodatkowo podklejam "deseczką". Klej oczywiście wspomniany już soudal. Kiedy plankowanie będzie skończone jeszcze dla wzmocnienia i ogólnej poprawy wytrzymałości kadłuba przemaluje je od wewnątrz samym klejem. Mam tutaj w głowie pewien zamiar do którego się na razie nie przyznaje, bo lepiej nie zapeszać:) Ciut szpachelki będzie pewnie potrzebne, ale bez przesady...
Co do pomeranek to w Jastarni jest takie male muzeum niedaleko portu (na wylocie w stronę Helu) i tam są nawet zdjęcia z epoki pokazujące jak pomerankę budowano.
Pozdrawiam Wszystkich
M.

Teraz mnie pewnie wszyscy ochrzani, ale nie potrafię korzystać z tej stoczni zaproponowanej przez producenta modelu. Poskładałem ja sobie do kupy i ni czorta mi nie szlo jej używanie... no tak mam i co mi zrobicie. potrzebuję swobodnego dostępu ze tak powiem:)
Generalnie planki w tym modelu klei się dosyć przyjemnie i nie jest to trudna robota, pod warunkiem, ze się prawidłowo naniesie ich położenia na stewy i na środkową wręgę. Ja łączę je na styk, na przemian po jednej i drugiej stronie środkowej wręgi, a od wewnętrznej strony dodatkowo podklejam "deseczką". Klej oczywiście wspomniany już soudal. Kiedy plankowanie będzie skończone jeszcze dla wzmocnienia i ogólnej poprawy wytrzymałości kadłuba przemaluje je od wewnątrz samym klejem. Mam tutaj w głowie pewien zamiar do którego się na razie nie przyznaje, bo lepiej nie zapeszać:) Ciut szpachelki będzie pewnie potrzebne, ale bez przesady...
Co do pomeranek to w Jastarni jest takie male muzeum niedaleko portu (na wylocie w stronę Helu) i tam są nawet zdjęcia z epoki pokazujące jak pomerankę budowano.
Pozdrawiam Wszystkich
M.
-
- Posty: 121
- Rejestracja: 04 gru 2010, 21:56
Re: Okręt z Osebergu Billing Boats 1:25
Witam
Rokita jeżeli tylko planki na to pozwalają to staraj się przesuwać ich łączenia względem siebie. Ideałem byłoby tylko jedno łączenie w danym przekroju.
Jeżeli dużo złączy planek będzie w jednym przekroju to wyjdzie w tym miejscu brzydkie przełamanie poszycia.
Na drugim zdjęciu widać już dwa łączenia planek w co drugim rzędzie.
I jeszcze jedna uwaga - postaraj się o jakieś jednolite tło do zdjęć - bardziej komfortowo wtedy się je ogląda.
Powodzenia
Rokita jeżeli tylko planki na to pozwalają to staraj się przesuwać ich łączenia względem siebie. Ideałem byłoby tylko jedno łączenie w danym przekroju.
Jeżeli dużo złączy planek będzie w jednym przekroju to wyjdzie w tym miejscu brzydkie przełamanie poszycia.
Na drugim zdjęciu widać już dwa łączenia planek w co drugim rzędzie.
I jeszcze jedna uwaga - postaraj się o jakieś jednolite tło do zdjęć - bardziej komfortowo wtedy się je ogląda.
Powodzenia
Pozdrawiam
Grzesiek
Bounty [url]https://www.koga.net.pl/forum/524/31443.html[/url]
Łódź Oseberg [url]https://www.koga.net.pl/forum/523/45549.html?p=59205#p59205[/url]
Allege d'Arles [url]https://www.koga.net.pl/forum/7/47745.html?p=92327#p92327[/url]
Grzesiek
Bounty [url]https://www.koga.net.pl/forum/524/31443.html[/url]
Łódź Oseberg [url]https://www.koga.net.pl/forum/523/45549.html?p=59205#p59205[/url]
Allege d'Arles [url]https://www.koga.net.pl/forum/7/47745.html?p=92327#p92327[/url]
- Hadżi
- Posty: 471
- Rejestracja: 04 gru 2010, 21:55
- Lokalizacja: {"name":"Polska k\/Olkusza","desc":"","lat":"","lng":""}
Re: Okręt z Osebergu Billing Boats 1:25
Witam!
Jeśli się nie mylę, to wikingowie stosowali w swoich łodziach poszycie zakładkowe, a nie stykowe.
Pozdrawiam
"Hadżi"
Jeśli się nie mylę, to wikingowie stosowali w swoich łodziach poszycie zakładkowe, a nie stykowe.
Pozdrawiam
"Hadżi"
Na pochylni strajk zakończony: ok. podwod. SIEWIERJANKA, budowa wznowiona.
Nie ma rzeczy niemożliwych, są trudne lub b.trudne.
Myślenie nie boli. Gdyby głupota bolała to nie jeden z bólu by wył.
Nie ma rzeczy niemożliwych, są trudne lub b.trudne.
Myślenie nie boli. Gdyby głupota bolała to nie jeden z bólu by wył.
- TomekA
- Posty: 502
- Rejestracja: 03 paź 2011, 04:04
Re: Okręt z Osebergu Billing Boats 1:25
Nie mylisz sie!
W takim typie poszycia kazda planka powinna miec wyciety rowek "b" na jednej z jej krawedzi, albo przynajmniej ta krawedz powinna byc spilowana tak, aby razem zlaczone tworzyly ten "zabek" o grubosci mniej wiecej polowy grubosci kazdej planki, na przebiegu kazdej z planek. Planki byly laczone razem za pomoca zelaznych gwozdzi, czy tez nitow (rivets), ktorych dalszy koniec splaszczano za pomoca mlotka [dzwiek splaszczanego nita przypominal slowko "clink" - stad nazwa clinker built (na zakladke), w przeciwienstwie do carvel built (poszycie plaskie)]. Na You Tube jest film pokazujacy typowa konstrukcje repliki duzej lodzi Wikingow, z pokazaniem kladzenia poszycia najpierw, a potem wypelniania kadluba wregami. Zerknij tu:
Niestety, w zestawach dla modelarzy takie "detale" sa czesto 'upraszczane', by nie komplikowac zanadto procesu budowy modelu i nie zniechecac przedwczesnie takiego, czesto poczatkujacego, adepta modelarstwa...
Pamietam przed laty jednego modelarza, ktory budowal model szwedzkiej "Wasy", uzywajac wlasnie tej techniki konstrukcji Wikingow. Super interesujace...

W takim typie poszycia kazda planka powinna miec wyciety rowek "b" na jednej z jej krawedzi, albo przynajmniej ta krawedz powinna byc spilowana tak, aby razem zlaczone tworzyly ten "zabek" o grubosci mniej wiecej polowy grubosci kazdej planki, na przebiegu kazdej z planek. Planki byly laczone razem za pomoca zelaznych gwozdzi, czy tez nitow (rivets), ktorych dalszy koniec splaszczano za pomoca mlotka [dzwiek splaszczanego nita przypominal slowko "clink" - stad nazwa clinker built (na zakladke), w przeciwienstwie do carvel built (poszycie plaskie)]. Na You Tube jest film pokazujacy typowa konstrukcje repliki duzej lodzi Wikingow, z pokazaniem kladzenia poszycia najpierw, a potem wypelniania kadluba wregami. Zerknij tu:
Niestety, w zestawach dla modelarzy takie "detale" sa czesto 'upraszczane', by nie komplikowac zanadto procesu budowy modelu i nie zniechecac przedwczesnie takiego, czesto poczatkujacego, adepta modelarstwa...
Pamietam przed laty jednego modelarza, ktory budowal model szwedzkiej "Wasy", uzywajac wlasnie tej techniki konstrukcji Wikingow. Super interesujace...

- ataman
- Posty: 979
- Rejestracja: 04 gru 2010, 21:55
Re: Okręt z Osebergu Billing Boats 1:25
Nie mylisz się. Ale kolega kładzie poszycie prawidłowo. Zdjęcia mogą mylić, bo nie są idealne (tło do czterech liter, ostrość ciut szwankuje i zastosowane oświetlenie spłaszcza obraz, nie uwydatnia nakładania się na siebie desek poszycia). Zwróć uwagę na zaznaczone przeze mnie fragmenty - widać na nich, że jest to zakładka
Pozdrawiam
- Hadżi
- Posty: 471
- Rejestracja: 04 gru 2010, 21:55
- Lokalizacja: {"name":"Polska k\/Olkusza","desc":"","lat":"","lng":""}
Re: Okręt z Osebergu Billing Boats 1:25
Witam!
Atamanie ja nie przyglądałem się szczegółowo zdjęciom. Natomiast kolega Rokita w swoim wpisie napisał:
Z tego wynika, że planki są łączone do czoła na styk w jednej linii poziomej, a nie jedna nad drugą.
Pozdrawiam
"Hadżi"
Atamanie ja nie przyglądałem się szczegółowo zdjęciom. Natomiast kolega Rokita w swoim wpisie napisał:
Dla mnie na styk, to do czoła a nie na zakładkę. Ale dobrze, że wyjaśniłeś sprawę.Ja łączę je na styk, na przemian po jednej i drugiej stronie środkowej wręgi, a od wewnętrznej strony dodatkowo podklejam "deseczką".
Z tego wynika, że planki są łączone do czoła na styk w jednej linii poziomej, a nie jedna nad drugą.
Pozdrawiam
"Hadżi"
Na pochylni strajk zakończony: ok. podwod. SIEWIERJANKA, budowa wznowiona.
Nie ma rzeczy niemożliwych, są trudne lub b.trudne.
Myślenie nie boli. Gdyby głupota bolała to nie jeden z bólu by wył.
Nie ma rzeczy niemożliwych, są trudne lub b.trudne.
Myślenie nie boli. Gdyby głupota bolała to nie jeden z bólu by wył.