W przerwach kladzenia listew poszycia (zdjecia, mam nadzieje, wkrotce) zrobilem
beczki wg. technologii opisanej przez Romka i zdjecia ponizej. Tasmy spinajace
wykonane z papieru. Zdjecia dzieki uprzejmosci Pawla `Pafika` Tomaszewskiego
Beczulki jak marzenie, :woohoo: :woohoo:
Tylko pogratulowac,
zrobione ze szczegolami, beda ladnie sie prezentowac w czesci rufowej.
Czy material to lipa, bo myla mnie troche sloje, chociaz przy tym powiekszeniu...
Pewnie robiles pod mikroskopem
:) :)
Bardzo ladne,
juz sobie wobrazam kadlub ...
W zwiazku z poruszonym (i nie ruszonym dalej) tematem, ktory ostatnio pojawil sie na forum:
Gwozdziami. Wykonalem probe na listewkach ktorych uzywam do wykonania poszycia
Karl und Marie (czeresnia amerykanska) z drutem miedzianym i jej wyniki sklonily mnie
do zastanowienia sie nad wykonaniem "gwozdziowania" poszycia (byly zadowalajace :blink: ).
Czy wiadomo, jakie gwozdzie byly stosowane w oryginale? Drewniane chyba nie?
Rozklad wreg do wykonania gwozdzi bylby chyba jak rozstaw wzmocnien burt -wzmocnienia
jako przedluzenia 'prawdziwych' wreg (?).
Udalo sie porobic nieco zdjec z prac nad poszyciem.
Litewki -czeresnia amerykanska ze sklepiku, w miare rowne i o pieknym
kolorze i fakturze- dzieki namowie Romka bardzo udany wybor.
Listewki sa wstepnie przeszlifowane, jakkolwiek szlifowania jeszcze wymagaja,
ale to dokladnie dopiero jak bedzie calosc polozona.
Na dole proby na scinkach z gwozdziami (drut miedziany).
Victor, ja wiem że korci (pewnie każdego) by jak najszybciej zobaczyć efekt pracy ale...Nie powinno się nawet wstępnie szlifować kadłuba zanim nie będzie poszyty do końca. Po pierwsze możesz pojechać papierem po krawędzi listwy i po połorzeniu sąsiedniej będzie widoczna rysa. Dwa, w czasie dalszych prac może się przytrafić że coś się omsknie, jakieś twarde narzędzie po kadłubie i nie będzie z czego zeszlifować. Trzy lepiej brudzić raz a porządnie;)
Co do szlifowania to
faktycznie Aqarius ma racje. Szlifowac mozna jedynie "bardzo wystajace" listewki i to zgrubnie chociaz.....
Chociaz u mnie bywalo i tak.
Lepiej podciac listewke od strony wewnetrznej aby na zewnatrz bylo rowno.
Przekonasz sie jak bedziesz robil poklad. Linia pokladu przynajmniej u mnie nie byla idealna i musialem sie ratowac takim trikiem.
Na wregach tez tak bywalo (niedokladne doszlifowanie sie msci)