HMS Wolf 'Shipyard 1:48 - realizacja
- sferoida
- Posty: 180
- Rejestracja: 13 lut 2018, 20:27
- sferoida
- Posty: 180
- Rejestracja: 13 lut 2018, 20:27
Re: HMS Wolf 'Shipyard 1:48 - realizacja
Taaa, łajba wstydu. Tak powinien się nazywać ten wątek, bo jestem chyba największym leserem na forum.
Trzeba było sie zmobilizować, bo Wilki ostatnio wychodzą z lasu stadami.
Żeby nie było: żyję, stocznia pracuje, choć często strajkuje. Wrzucę kilka fotek z mojego postępu prac
Trzeba było sie zmobilizować, bo Wilki ostatnio wychodzą z lasu stadami.
Żeby nie było: żyję, stocznia pracuje, choć często strajkuje. Wrzucę kilka fotek z mojego postępu prac
pozdrawiam Radek
- Maverick
- Posty: 50
- Rejestracja: 02 sie 2022, 12:35
Re: HMS Wolf 'Shipyard 1:48 - realizacja
Model pierwsza klasa. Bardzo spodobało mi się stwierdzenie "Wilki ostatnio wychodzą z lasu stadami."
U mnie teraz też lekka pauza ale spowodowana tematami zawodowo-rodzinnymi.
U mnie teraz też lekka pauza ale spowodowana tematami zawodowo-rodzinnymi.
- Hadżi
- Posty: 486
- Rejestracja: 04 gru 2010, 21:55
- Lokalizacja: {"name":"Polska k\/Olkusza","desc":"","lat":"","lng":""}
Re: HMS Wolf 'Shipyard 1:48 - realizacja
Taaaa! To nie łajba wstydu.
To, że żagle nie wyszły tak jak byś chciał, to nie znaczy, że jest do niczego. Samo wykonanie żagla nie jest sprawą prostą i oczywistą. Samo ich szycie jest wezwaniem. Zależy od materiału, maszyny, ściegu i wprawy jej wyregulowania [naciągu nitki przeciągu nitki dolnej]. Inną rzeczą jest ukształtowanie wybrzuszenia żagla. Prawidłowe wyregulowanie naciągu nici wierzch niej do spodniej nie powoduje pofałdowania materiału. Nie jest to sprawa prosta. Nitkę dolną z bębenka jej naciąg reguluje się taką małą śrubką. Górną reguluje się pokrętłem na talerzykach dociskowych. A więc indywidualnie trzeba doświadczalnie taką regulację przeprowadzać. W naszym przypadku przeszywa się jedną warstwę materiału zazwyczaj bardzo cienkiego. W przeszywaniu dwóch warstw materiału nie ma to wielkiego znaczenia. Tylko bardzo doświadczona krawcowa potrafi ustawić tak maszynę aby nie było zmarszczeń na materiale. Odnośnie wybrzuszeń żagli są różne sposoby usztywniania i utrwalania wybrzuszenia. Kiedyś usztywniało się materiały krochmalem. Teraz są różne preparaty, którymi się spryskuje i następuje usztywnienie. Samo wybrzuszeni uzyskuje się poprzez obciążenie woreczkami z sypkim obciążeniem. niestety do wszystkiego trzeba dochodzić metodą prób i błędów. Tak więc nie musisz się stresować tym, że nie wyszło coś po twojej myśli. Każdy następny model będzie doskonalszy. A nawet w tym nie można się zbytnio do czegoś przyczepić.
Pozdrawiam i życzę powodzenia przy budowie następnych modeli.
"Hadżi"
To, że żagle nie wyszły tak jak byś chciał, to nie znaczy, że jest do niczego. Samo wykonanie żagla nie jest sprawą prostą i oczywistą. Samo ich szycie jest wezwaniem. Zależy od materiału, maszyny, ściegu i wprawy jej wyregulowania [naciągu nitki przeciągu nitki dolnej]. Inną rzeczą jest ukształtowanie wybrzuszenia żagla. Prawidłowe wyregulowanie naciągu nici wierzch niej do spodniej nie powoduje pofałdowania materiału. Nie jest to sprawa prosta. Nitkę dolną z bębenka jej naciąg reguluje się taką małą śrubką. Górną reguluje się pokrętłem na talerzykach dociskowych. A więc indywidualnie trzeba doświadczalnie taką regulację przeprowadzać. W naszym przypadku przeszywa się jedną warstwę materiału zazwyczaj bardzo cienkiego. W przeszywaniu dwóch warstw materiału nie ma to wielkiego znaczenia. Tylko bardzo doświadczona krawcowa potrafi ustawić tak maszynę aby nie było zmarszczeń na materiale. Odnośnie wybrzuszeń żagli są różne sposoby usztywniania i utrwalania wybrzuszenia. Kiedyś usztywniało się materiały krochmalem. Teraz są różne preparaty, którymi się spryskuje i następuje usztywnienie. Samo wybrzuszeni uzyskuje się poprzez obciążenie woreczkami z sypkim obciążeniem. niestety do wszystkiego trzeba dochodzić metodą prób i błędów. Tak więc nie musisz się stresować tym, że nie wyszło coś po twojej myśli. Każdy następny model będzie doskonalszy. A nawet w tym nie można się zbytnio do czegoś przyczepić.
Pozdrawiam i życzę powodzenia przy budowie następnych modeli.
"Hadżi"
Na pochylni strajk zakończony: ok. podwod. SIEWIERJANKA, budowa wznowiona.
Nie ma rzeczy niemożliwych, są trudne lub b.trudne.
Myślenie nie boli. Gdyby głupota bolała to nie jeden z bólu by wył.
Nie ma rzeczy niemożliwych, są trudne lub b.trudne.
Myślenie nie boli. Gdyby głupota bolała to nie jeden z bólu by wył.
-
Tomassus
- Posty: 18
- Rejestracja: 25 sty 2026, 20:46
- Lokalizacja: {"name":"Szczecin","desc":"","lat":"","lng":""}
Re: HMS Wolf 'Shipyard 1:48 - realizacja
Świetny model - w pełni zgadzam się z przedmówcami
Jest na czym zawiesić tutaj oko!